| |
Lokomotywa Przychodzi królik do sklepu z muza i pyta:
-jest fajna muza
Lokomotywa lokomotywa
poszedł do nastepnego
sklepu z muzą
i pyta:
- -jest fajna muza
-jest
-a może pan puścić
-oczywiście
lokomotywa lokomotywa
poszedł do następnego
sklepu z muzą
i pyta:
- -jest fajna muza
-jest
-a może pan puścić
-oczywiście
one two free
OK biorę
wraca i puszcza:
one two free
lokomotywa lokomotywa
|
- Kumie, a kto wam tak oko podbil?
- Krowa.
- Krowa? Jakim sposobem?!
- No chlastala mnie przy dojeniu po gebie ogonem, to jej cegle przywiazalem...
|
Wczesnym rankiem przychodzi do obory rolnik, mocno zmęczony po
całonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doić krowę. Po jakimś czasie krowa pyta:
- Co, piło się wczoraj?
- Troszkę się wypiło.
- Boli główka dzisiaj, nieprawdaż?
- Oj, jak boli - mówi rolnik.
- No dobrze, to złap za cycuszki a ja poskaczę.
|
Jak poznać wiek ryby?
- Po oczach. Im oczy dalej od ogona, tym ryba starsza
|
Na zebraniu koła pszczelarzy jeden z hodowców głośno się przechwala :
- Moje pszczoły są wielkie jak świnie.
- Jak świnie ? - pyta z niedowierzaniem przewodniczący - To jak one włażą do ula ?
- Kwiczą, ale kurwa włażą.
|
-Piekny lipcowy dzien.
-Las, w lesie cisza.
- Slychac cwierkanie ptaszkow, gdzieniegdzie przebiegnie zajaczek, sarenka, w tle slychac leniwe stukanie dzieciola. Po prostu sielanka, idylla.
-Wtem z glebi lasu wylania sie potezna chmura kurzu.
-Widac ze jakis tabun przebiega rozpedzony przez las.
Zajace uciekaja do swych nor. Zwierzeta w poplochu uciekaja.
-Tabun biegnie z wielka predkoscia przetaczajac sie przez las, nic nie widac, pyl i kurz wszystko zaslania.
-Az wreszcie tabun dobiega do lesnej polanki. Zatrzymuje sie tam.
Kurz powoli opada. I nagle okazuje sie ze cala polanka jest wyscielana...... JEZAMI.
Cala polanka grafitowa.
Wszystkie sapia i i ciezko oddychaja, sa zmeczone. Tylko jeden jez, ktory prowadzil caly tabun lekko sie usmiecha, ale caly czas probuje zlapac oddech.
- Odycha odycha, mysli, i wreszcie w zachwycie:
- Kurwaaaaaaa - JAK MUSTANGI...................
|
Ogłoszenie Zginął pies z czarnym ogonem, do którego przywiązana była chora osoba.
|
Slon pyta sie wielblada:
- dlaczego twoje piersi znajduja sie na plecach?
- hmmm - odpowiada wielblad - dziwne pytanie od kogos komu fiut zwisa z
twarzy..
|
Do sklepu zoologicznego przychodzi mała, słodka dziewczynka:
- Poplose białą myśke.
Sprzedawca:
- Dobrze, dziewczynko, a jaką chcesz myszkę? Białą? Szarą? Czarną?
- A mojego pytona wali jaki ona będzie mieć kolol.
|
Przychodzi pani do sklepu zoologicznego i mowi:
-Poprosze dwie myszki.
Sprzedawczyni pokazuje myszki:
-Ma byc biala, czy szara czy w cetki?.
-Wie Pani co... mojego pytona to wali..
|
Wącha misiu palec. Wącha, wącha i sobie myśli...:
-Hmmm... miodek czy gówienko? hmmmm.... - miodek! - ale nie.... momencik.... tia...
a może gówienko? - nieeeee - na pewno miodek!! - ale zaraz zaraz.... a może jednak
gówienko? (cały czas powąchiwuje). Nie - to musi być miodek... ale.... skąd miodek w
dupie???????
|
Dzwoni telefon. Odbiera pies
- Hau! hau!
- Słucham?
- Hau! Hau!
- NIc nie rozumiem!
- "H" jak Halina, "A" jak Andrzej, "U" jak Urszula, dwa razy
|
Wczesnym rankiem przychodzi rolnik do obory, mocno zmeczony po calonocnej
libacji. Stawia wiaderko i zabiera się do dojenia krowy. Krowa widzac to
pyta:
- Co pilo się wczoraj?
- No.
- I zmeczony?
- No...
- Lap za cycuszki, to ja poskacze.
|
w oborze stoja dwa byki. nagle gospodarz prowadzi bardzo brzydka krowe, a jeden bykl do drugiego:
- palka zapalka dwa kije. kto sie nie schowa ten kryje.
|
Pan Bóg rozdawał długość życia... Na początku przyszedł człowiek. Bóg dał mu 20 lat. Człowiek oczywiście się obruszył, co tak mało, on chce więcej, aleBóg był nieugięty. Następnie przyszedł koń. Bóg dał mu 40 lat. Na to koń:
"Boże, na co mi 40 lat? Ciągle haruję w pocie czoła, nie mam chwiliwytchnienia... daj mi 20 lat, a resztę dołóż człowiekowi". Bóg chwilę pomyślał i dodał człowiekowi 20 lat... Następnie przyszła krowa. Bóg dał jej
40 lat. Na to krowa: "Boże, nie znasz mojego losu? Ciągle tylko mnie gnają na pastwisko i doją mleko. Skróć mi cierpienie do 20 lat, a resztę dołóż człowiekowi". Bóg ponownie przychylił się do prośby i dodał kolejne 20 lat
człowiekowi. Następnie był pies. Bóg także chciał mu dać 40 lat, ale słysząc narzekania psa, jak to on ma źle, w budzie zimno, mało karmią... dał mu 20 lat a pozostałe dodał człowiekowi. I tak: Przez pierwsze 20 lat
człowiek żyje jak człowiek Przez następne 20(20-40) haruje jak koń
Następnie(40-60) doją go jak krowę I w końcu 60-80 jest niepotrzebny jak pies...
|
| |
Strony od 1 do 15 z 27 znalezionych
[«] « poprzednie | 1 | 2 | następne » [»] |