| |
koń Policjant zatrzymoję bacę i mówi
baco co wieziecie baca nachyla buzię do ucha policjanta imówi siano dlaczego tak cicho mówicie żeby koń nie usłyszał.
|
Turysta widzi, jak na ganku przed chatą baca ostrzy siekierę, więc go pyta:
- Baco, po co ostrzycie tę siekierę?
- A tak, dla zabicia czasu....
|
kawały o bacy Baca rozmawia z turysta:
- Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca.
- Ciem - poprawia turysta.
- Kapciem.
|
Turysta pyta bacy:
-baco, te nogi to macie krzywe od małego?
Nie, od kolan.
|
Siedzi Baca na przyzbie i liczy glizdy. Idzie baba i się pyta:
- A wy tu co, Baco?
To ją też policzył...
|
Gęsta mgła. Środek nocy. Zmęczony turysta z ledwością dowlókł się do "Zakopianki" w okolicach Poronina. Spotyka Bacę pykającego fajeczkę.
-Baco, a dojdę tędy do Zakopanego? - pyta turysta wskazując kierunek do Krakowa.
-Hej! - odpowiada Baca kiwając głową.
Turysta zniknął we mgle. Po chwili Baca wypuścił dym i gado do siebie
- Ale ja byk tendyk nie szeł...
|
Dwóch górali: mały i duży sikają na mur.
Mały straśnie mrugo ocami.
Widząc to drugi pyto:
-Co tak mrugos?
-Bo mi do ocu prysko!
|
Siedzi baca na progu chałupy i zajadle grzebie ołowkiem w owczym łajnie.
Podchodzi turysta i pyta:
- Baco, co wy robicie?
- Ja bedo dziennikarzom!
|
hoj idzie turysta i sie pyta bacy hoj baco jak leci a baca odpowiada a hoj was to obchodzi
|
Baca kocha się z turystką.W pewnym momencie turystka mówi:
- Baco, gniewom się.
- A o co się gniewocie?
- Jo się nie gniewom na wos, ino wom się gnie...
|
Drewna nie potrzebujeta. Jadą górale furmanką z drewnem, zatrzymują się przed chałupą bacy i pytają:
- Baco a drewna nie potrzebujeta ?
- Nie, nie potrzebujech – odpowiada Baca.
Następnego dnia wstaje Baca rano, wychodzi przed dom, a tu ....... o k...wa, drewno znilknęło sprzed domu.
|
Drewno Jadą górale furmanką z drewnem. Zatrzymują się przed chałupą bacy i pytają:
- Baco a drewna ni potrzebujecie
- Ni nie potrzebujech
Wstaje baca rano następnego dnia, wychodzi przed dom - A tu ani drewienka przed domem.
|
Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa Bacę i pyta:
- Baco, co robicie?
- A nic takiego, piore tylko kota.
- Kota? Przecież kota się nie pierze.
Na to Baca:
- A co wy tam turysto wicie, kota się pierze.
Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do Bacy:
- A nie mówiłem, że kota się nie pierze?!
A Baca na to:
- Pierze się, pierze, ale sie nie wykręco.
|
W Tatrach na hali opala się naga blondyna. Raczej śpi, albo jest mocno zamyślona. Przechodzący turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego łona przykrywa je swoim kapeluszem. Przychodzi Baca, patrzy i mówi:
- O Jezusicku! Wciągnęło faceta!
|
Turysta zaczepia bace w lesie:
- Gdzie jest giewont?
- Łot.. - turysta zdziwiony, ale pyta po angielsku:
- Łer is giewont baco?
- Łot.. - odpowiada baca - turysta swoje:
- Łer is giewont?
- Łodpierdolzesie niewidzis ze leje!!!
|
| |
Strony od 1 do 15 z 16 znalezionych
[«] « poprzednie | 1 | 2 | następne » [»] |