| |
Stary baca Stary baca drzemie przed chatą na ławeczce. Drogą idzie Maryna, atrakcyjna jeszcze wdówka. Baca obudził się i woła:
- Maryna! A cho no tu! Pochędozymy!
- A co wy, Macieju! Do kościoła idę!
Za chwilę jednak wraca i mówi tak:
- Wicie, Macieju, jo zek tak sobie pomyślała: kościół to stoł, stoi i stoć bydzie, a z womi to już róznie bywo...
|
Hrabia myśliwy Stary hrabia opowiada, jak to w młodości polował na lwy:
- Wiecie państwo... idę, patrzę... Lew! Składam się do strzału, strzelam... chybiam. Lew rzuca się w moją stronę... ja uciekam... coraz szybciej, coraz szybciej... Lew już, już mnie dogania... Zesrałem się!
Słuchacze:
- Och, panie hrabio, w takiej chwili...
- Nie wtedy... Teraz...
|
Hrabia wstaje rano, przeciąga się, patrzy przez okno i widzi na śniegu napis: "Hrabia to impotent". Poruszony krzyczy na służącego:
- Janie! Widzisz ten napis?!
- Tak, panie hrabio.
- Sprawdź to natychmiast!
Po chwili przychodzi Jan.
- I czego się dowiedziałeś?
- Mocz ogrodnika, charakter pisma pani hrabiny,
|
wyyczes Przychodzi hrabia do Ewy i mowi:
Zdejmij gacie to sie poruchamy!
Ewa na to:spierdalaj!
On na to:zdejmij gacie - bedziemy sie calowac!
Ona:huj ci w dupe
|
Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek, pytają:
- Czy pan mieszka w tym zamku?
- Tak.
- A czy tam nie ma żadnego straszydła?
- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.
|
Wraca hrabia do domu, Jan drzwi otwiera, w pas się kłania i z szerokim uśmiechem mówi:
-No... stary smierdzacy capie...pewnie znowu chlałeś denaturat i tanie Rosjanki żeś w dupę ładował?
-Nie, Janie. Byłem kupić aparat słuchowy i od dziś możesz szukać nowej pracy.
|
Hrabia telefonuje do domu:
- Janie, natychmiast muszę rozmawiać z panią hrabiną.
- Chwileczkę, już po nią idę...
...
- Jaśnie panie, niestety, pani hrabina znajduje się obecnie w hmmm...
intymnej sytuacji z pańskim bratem...
- Jak to?! Czy oni są kochankami?!
- Obawiam się, że tak, jaśnie panie.
- Janie, w moim gabinecie w biurku znajduje się pistolet. Naładuj go i
natychmiast zastrzel oboje!
- Oczywiście, jaśnie panie.
...
- Zastrzeliłem zgodnie z pańskim życzeniem, panie hrabio.
- Dobrze. A teraz zrzuć ciała obojga ze skały.
- Z jakiej skały, jaśnie panie?
- Z tej od północnej strony, no, do morza!
- Do jakiego morza, jaśnie panie? Do morza jest ponad sto kilometrów?
- Ehm... Czy to numer 33-44-55?
- Nie, to numer 44-33-55...
- A to przepraszam, pomyłka...
|
Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
- Hrabio, może podam obiad ?
- Bez sensu...
- To może hrabio pójdziemy na spacer ?
- Bez sensu...
- No to może opowiem zagadkę ?
- Dobra, niech będzie...
- Hrabio, co to jest: "owłosione i wchodzi do dziury?"
- Chuj
- A nie, bo mysz !!!
- Mysz ?.. W piździe ?.. Bez sensu ..
|
Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
- Hrabio, może podam obiad ?
- Bez sensu...
- To może hrabio pójdziemy na spacer ?
- Bez sensu...
- No to może opowiem zagadkę ?
- Dobra, niech będzie...
- Hrabio, co to jest: owłosione i wchodzi do dziury?
- Chuj
- A nie, bo mysz!!!
- Mysz? W cipie? Bez sensu...
|
Pech hrabiego Hrabia pyta służącego:
- Janie, czy drzwi w mojej limuzynie otwierają się do góry?
- Na bok, Jaśnie Panie!
- Cholera, znowu jechałem w bagażniku!
|
- Janie - mówi Hrabina - hrabiego boli gardło. Proszę mu ukręcić ze dwa jajka.
- AAAAuuuuaaaa!
|
Kura - Janie, wytrzyj kurze.
- A gdzie ta kura, Jaśnie Hrabio?
|
| |
Strony od 1 do 12 z 12 znalezionych
|