| |
marek Marek gra w całowanie się.
|
papier:) szkoła jest jak papier toaletowy , szary i do dupy
|
szkoła :) Szkoła jest jak kibel, chodzisz bo musisz!
|
Lekcja polskiego w 1 klasie szkoły podstawowej.
Pani nauczycielka po kolei do dzieci:
- Jasiu, przeliteruj słowo "tata".
Jasiu przeliterował.
- Malgosiu, przeliteruj słowo "mama"
Gosia przeliterowała
-Dobrze, teraz Ty Ahmed! Przeliteruj"dyskryminacja mniejszości rasowych w Polsce w świetle polskich przepisów konstytucyjnych"
|
Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcje. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie synu, w dupie...
|
Pani chce wyjaśnić dzieciom pojęcie dewiacji.
- Czy ktoś w klasie wie co to są dewiacje?
- Ja, proszę pani - zgłasza się Jasiu.
- Naprawdę wiesz?
- Tak, proszę pani. Załóżmy, że dwie kobiety idą ulicą i liżą lody.
Która z nich jest mężatką: ta co liże szybciej czy ta co wolniej?
- Chyba ta co szybciej - odpowiada pani.
- Nie, proszę pani. Ta która ma obrączkę, a to o czym pani myśli to są właśnie dewiacje.
|
Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy... - wołają dwaj zadyszani chłopcy do przechodzącego policjanta.
- Co się stało?
- Tam... nasz nauczyciel...
- Wypadek?!
- Nie... on nieprawidłowo zaparkował!
|
- Maaamooo, ja niee chcę iść do szkoły!
- Jasiu, zaczął się rok szkolny i musisz iść!
- Alee maaamoo, ja nie lubię szkoły!
- Jasiu! Idż do szkoły, zobaczysz będzie bardzo miło.
- Ale maaamoo, dzieci mnie nie lubią i ja ich nie lubię!
- Jasiu! Musisz iść do szkoły, w końcu jesteś tam dyrektorem!
|
W IV kl Maciuś spytał Kasię:
- Kasiu, a ty to mas cycki?
- No pewnie!
- No to dlacego nie nosis?
|
Mojżesz Na lekcji religii ksiądz pyta jedną z uczennic:
- Kim był Mojżesz?
- Dziecko córki faraona - pada odpowiedź!
- To nie tak córko - prostuje ksiądz. - Córka faraona znalazła niemowlę w koszyczku unoszącym się na Nilu...
- A ja myślę... - przerwała mu uczennica - ... że ona tak tylko musiała powiedzieć rodzicom.
|
- Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie!
- To bardzo ładnie, a co powiedział?
- Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja - największym!
|
-Synu, wstawaj
-Nieee, jeszcze chwilke...
-Wstawaj, czas do szkoly!
-Niee chce mi sie dzis isc..Nie lubie tej szkoly... Nikt mnie tam nie lubi..
-Wstawaj!
-Ale dlaczego?
-Podam ci 3 powody:
Po pierwsze dlatego ze juz siodma,
Po drugie - masz 40 lat
i po trzecie - jestes dyrektorem tej szkoly!
|
Ubranie dziecka Pani nauczycielka pomaga dziecku włożyć małe kowbojskie buty,
bo dziecko ją poprosiło. Tak więc oboje szarpią, ciągną, a buty nie chcą na nogę wejść.
A kiedy się już udało i oboje spoceni siedli, dziecko mówi:
- Proszę pani myśmy ubrali buciki na odwrót.
Pani popatrzyła, faktycznie na odwrót. Znów makabra ze ściąganiem, potem szarpanie, męka, aż są ubrane prawidłowo. Dziecko patrzy na buty i mówi:
- Ale to nie są moje buty.
Nauczycielka ugryzła się w język, nic nie mówi tylko gehenna po raz trzeci.
Buty ściągnięte, dziecko:
- To nie są moje buty, tylko mojego brata, a mama mi je
kazała nosić.
Pani już nie wie czy się śmiać, czy płakać i znowu pomaga ubrać buty.
Kiedy pomagała mu ubrać kurtkę zapobiegawczo pyta:
- A gdzie masz rękawiczki?
Dziecko: - Mam je schowane w butach.
|
| |
Strony od 1 do 13 z 13 znalezionych
|